17°C bezchmurnie

Co porusza nasze serca?

Felietony, porusza nasze serca - zdjęcie, fotografia

W swojej pracy często spotykamy się z przypadkami, które poruszają nasze serca. Reagujemy, kiedy ludziom dzieje się krzywda, kiedy ktoś choruje lub potrzebuje wsparcia innych. Media nadają takim sprawom większy wydźwięk, i to dzięki temu czasami udaje się doprowadzić do rozwiązania problemu.

Porusza nas, kiedy widzimy, jak cierpią osoby słabe lub bezbronne. Jak się dowiadujemy, że ktoś krzywdzi dziecko lub osobę starszą, schorowaną, każdy uważa za swój obowiązek odpowiednie zareagowanie. Powiadamiamy policję, służby gminne czy inne instytucje. Niestety, kiedy chodzi o zwierzęta, wiele osób milczy i udaje, że nie dostrzega problemu. Dlaczego? Przecież zwierzę także cierpi, czuje ból, jest skazane na męczarnie. Nie mamy sumienia, nie rusza nas to, tak ma być?

Coraz częściej i coraz głośniej obrońcy praw zwierząt mówią w obronie tych istnień. Jeżeli ktoś ma takie "widzi mi się", że chce posiadać zwierzę, musi się nim opiekować. Musi zapewnić mu godne warunki bytowe i odpowiednie żywienie. Nie zrobi tego – poniesie konsekwencje. I to nie są żarty. Prawo w tym temacie jest coraz bardziej rygorystyczne, a w szczególnych przypadkach osobom znęcającym się nad swoimi zwierzętami lub rażąco je zaniedbującymi, grożą surowe kary finansowe. 

Jeszcze nie tak dawno pisaliśmy o szczególnych przypadkach. O strzelaniu do kotów i handlu ich skórkami, które ponoć miały uzdrawiać, o zaniedbywaniu zwierząt gospodarskich przez pijanego właściciela, o znęcaniu się nad psami. Teraz kolejny przypadek. Stary schorowany pies został odebrany bezdusznemu właścicielowi. Szkoda tylko, że tak późno. 

Co porusza nasze serca? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na gazetabilgoraj.pl





Felietony, - więcej informacji