14°C pochmurno z przejaśnieniami

20 worków dobra

Chociaż dobroć nie mierzy się kilogramami, ale jej wyraz ma realny wymiar. Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 5 w Biłgoraju już po raz kolejny pokazali, że mają wielkie serca!

Pijesz wodę mineralną czy mleko i... pomagasz! Tak, zbierając i przekazując plastikowe nakrętki, można pomóc potrzebującym dzieciom z naszego otoczenia. Jak to działa? Wystarczy nie wyrzucać korków z opakowań po wodzie mineralnej, płynie do mycia naczyń czy płukania, opakowań z kawy. Ważne, aby nakrętki były z twardego plastiku. Tworzywo to skupują firmy recyklingowe i wykorzystują do ponownej produkcji. Zbierając i przekazując nakrętki, możemy wspomóc rehabilitację niepełnosprawnych dzieci z naszej okolicy. 
Na apel i prośbę o przyłączenie się do zbiórki nakrętek dla Oli Błońskiej, dziewczynki chorej na Zespół Dandy-Walkera, odpowiedzieli uczniowie Szkoły Podstawowej nr 5 im. Księdza Twardowskiego z Biłgoraja. Rozpoczęli zbiórkę nakrętek w szkole, a efekt przerósł najśmielsze oczekiwania. Już w ubiegłym roku społeczność szkoły przekazała rodzinie dziewczynki kilkanaście worków z nakrętkami. Teraz kolejna porcja trafiła do Oli.
Dzięki tej pomocy dziewczynka może brać udział w turnusach rehabilitacyjnych, które są jej bardzo potrzebne. Regularne ćwiczenia pod okiem specjalistów pomagają Oli chociaż w części niwelować skutki choroby.
W imieniu rodziców dziewczynki z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy pomogli przy zbiórce! Przypominamy, że nakrętki można wciąż zbierać i przekazywać, także za pośrednictwem naszej Redakcji. Zbiórkę nakrętek prowadzi także rodzina Adasia Iwanejko.

20 worków dobra komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-04-09 11:34:56

    ach jak wspaniale nam sie zyje w naszym wspanialym kraju. gdzie dzieci musza nakretki zbierac zeby pomoc innym chorym dzieciom. postawa godna podziwu . ale dlaczego tak jest. dlaczego chore dzieci nie maja takiej opieki jakiej potrzebuja tylko trzeba az takiej akcji. a takich dzieci jest wiecej. gdzie nasi wspaniali obroncy zycia sa. nie widze ani jednego. jak do poczecia to sie pchaja i walcza do upadlego kazac rodzic sie i zyc takim dzieciom. ale zeby juz walczyc o zapewnienie im godnego zyciq to zadnego nie ma. najlepiej tak wlasnie wyjsc pokrzyczec i do domu. a chorzy niech sie sami martwia o siebie. to sie nazywa hipokryzja zaklamanie i zwykle dranstwo.

Dodajesz jako: Zaloguj się