Andrzej Kiszka – człowiek z bunkra

O Andrzeju Kiszce pisaliśmy już na łamach NOWej w artykule "8 lat w bunkrze". Opisaliśmy wówczas losy tego najdłużej ukrywającego się przed komunistycznymi władzami partyzanta. 14 czerwca najstarszy żołnierz wyklęty Andrzej Kiszka zmarł, pośmiertnie został mianowany podpułkownikiem.

Aby uczcić pamięć człowieka, którego życiowa historia to gotowy scenariusz filmu, w miejscu jego kryjówki ustawiono pamiątkową tablicę, krzyż i kamień. Z pomysłem zorganizowania uroczystości wyszli członkowie Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, leśnicy i członkowie Światowego Związku Żolnierzy Armii Krajowej. 

– Spotykamy się dziś w samym sercu Puszczy Solskiej, gdzie przyszło spędzać prawie 9 lat swojego życia żołnierzowi niezłomnemu Andrzejowi Kiszce, wśród tych pięknych sosen, których korony strzelają aż do nieba, w ten ciepły, słoneczny dzień dzisiejszy – mówił organizator uroczystości Marian Kurzyna, prezes Oddziału PTTK w Biłgoraju. Jako pierwszych powitał księży celebrujących Mszę świętą, jak podkreślał, najważniejszą część spotkania. Eucharystię sprawowali: proboszcz parafii w Hucie Krzeszowskiej dr Krzysztof Koprowski, kapelan lubelskich leśników ks. Wiesław Oleszek z Hrubieszowa, duszpasterz rolników diecezji zamojsko-lubaczowskiej ks. kanonik Józef Bednarski, proboszcz parafii w Bidaczowie ks. Rudolf Karaś i ks. Mateusz Krzaczkowski z Soli. 

W uroczystości udział wzięli także członkowie rodziny Andrzeja Kiszki. Obecny był Władysław Kiszka ze Stalowej Woli, bratanek Krzysztof Kiszka i wnuk siostry Tomasz Sobiło. Przybyło wiele pocztów sztandarowych i znakomitych gości m.in. przedstawiciele biura wojewody lubelskiego, Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, lubelskiego oddziału Dróg Krajowych i Autostrad, członkowie organizacji kombatanckich i partyzanckich, przedstawiciele jednostki wojskowej z Niska, samorządowcy z Biłgoraja, Biszczy, Niska, Harasiuk, Ulanowa, Janowa Lubelskiego oraz harcerze.

Wśród gości znalazł się także Edward Jarosz, wieloletni przyjaciel Andrzeja Kiszki, który mu pomagał w czasach konspiracji, i Maria Mirecka-Loryś, działaczka podziemia narodowego w latach 1939-1945, członkini Narodowej Organizacji Wojskowej, komendantka główna Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet, członkini ZG Związku Polek w Ameryce oraz dyrektor Krajowego Zarządu Kongresu Polonii Amerykańskiej. Prezydent Andrzej Duda odznaczył ją Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. 

Lata 1939-1971 to dla Andrzeja Kiszki czas wojny, walki, ukrywania się, więzienie. Po przypomnieniu jego życiorysu i wspólnej modlitwie przyszedł czas na odsłonięcie tablicy pamiątkowej i poświęcenie krzyża. Były także wspomnienia, rozmowy z rodziną Andrzeja i oddanie czci jego pamięci.

 

Organizatorami wydarzenia był Zarząd Koła Obwodu Nisko – Stalowa Wola Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej wspólnie z Nadleśnictwem Biłgoraj oraz oddziałem PTTK w Biłgoraju.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.