Wartości chrześcijańskie widziane z Brukseli

17 marca w budynku Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju odbyło się spotkanie z posłem do Parlamentu Europejskiego prof. Mirosławem Piotrowskim. Poprzedziła je Msza św. w intencji Ojczyzny, Radia Maryja i Telewizji Trwam. Przewodniczył jej kustosz sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju ks. kan. Witold Batycki.

Widziane z Brukseli – wartości chrześcijańskie w Unii Europejskiej to temat konferencji, która odbyła się 17 marca 2019 r. Profesor Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, członek frakcji Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów mówił o respektowaniu wartości chrześcijańskich w Unii Europejskiej. – Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Europa zawsze była chrześcijańska. Jeśli ktoś tego nie wie, to trudno. Jeśli celowo to pomija, to fałszuje historię. I z tym mamy do czynienia w chwili obecnej, z fałszowaniem historii Europy. W żadnym dokumencie Unii Europejskiej nie ma nawet wzmianki o chrześcijaństwie. Jest to działanie celowe. Były takie próby podejmowane, aby chociaż wpisać w preambule, że kontynent nasz Europa, był chrześcijański. Absolutnie nie ma takiej zgody. Nie było tego w Eurokonstytucji, nie ma w Traktacie lizbońskim, który jest najważniejszym dokumentem, nie ma w Karcie praw podstawowych. Nie ma nigdzie. Jest to celowe i świadome działanie. W dokumentach tych zaznacza się, że opieramy się na wartościach europejskich, ale konia z rzędem temu, kto wie, co one oznaczają. Na pewno nie oznaczają one wartości chrześcijańskich. Chrześcijaństwo od kilkudziesięciu lat jest rugowane nie tylko z dokumentów, ale także z pragmatyki działań wszystkich unijnych instytucji także w sferze symboliki – zaznaczał europoseł.

Profesor Piotrowski podkreślał, że w symbolice chrześcijańskiej Unii Europejskiej ruguje się krzyż ze sfery publicznej we wszystkich aspektach, nawet z karetek pogotowia ratunkowego zaczął znikać krzyż. Zastąpiono go symbolem węża Eskulapa.

Europoseł mówił, że wydaje się, iż Parlament Europejski, Unia Europejska są daleko. – Większość z nas myśli, że to nas nie dotyczy, że to są jakieś absurdy, ale to w Unii Europejskiej uchwala się w tej chwili 80% prawa – wyjaśniał. Po oglądzie całej sytuacji wiele osób doszło do wniosku, że jednak warto zawalczyć o inną Europę, o Europę chrześcijańską. – Oczywiście można to robić w dwojaki sposób, albo przyłączyć się do dużej grupy i działać, będąc katolikiem chrześcijaninem w tej grupie, licząc że będziemy mieli jakieś pole manewru oddziaływania, albo zbudować osobną formację niedużą, bo na początku żadna z dobrych inicjatyw nie była od razu wielka, a z jasnym i czytelnym klarownym programem, licząc, że zostanie przekroczony próg. W parlamencie Europejskim jest 751 posłów. Żeby stworzyć grupę małą potrzeba 25 posłów z siedmiu krajów, czyli jakby z siedmiu krajów było po 3-4 europosłów, można stworzyć grupę, która na sztandarach ma te hasła prawdziwej Europy, czyli ma hasła chrześcijańskie. To punkt pierwszy i drugi to jest cywilizacja życia – tłumaczył i dodał, że nie chodzi o to, żeby w wyborach do Parlamentu Europejskiego odebrać głosy PiS-owi, tylko o to, żeby być alternatywą dla tych, którzy stracili zaufanie do obecnie rządzącej koalicji i dlatego tym razem nie zamierzali głosować. – Wystawiając naszych kandydatów, którzy akceptują nasz program poszanowania życia i odnoszący się do europejskiego dziedzictwa chrześcijańskiego, mamy nadzieję, że przyciągniemy do urn wyborczych tych, którzy się wahają. Frekwencja w tych wyborach nigdy nie była duża, choć są one równie ważne, jak wybory do Sejmu i Senatu, więc jeśli nasi kandydaci spowodują, że frekwencja będzie wyższa o 1% niż w poprzednich wyborach, to już będzie sukces – mówił profesor Piotrowski. Europoseł tłumaczył, że na scenie politycznej powstała nowa formacja, czyli Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi. Europoseł Zapewniał, że Ruch nie powstał po to, żeby dzielić i skłócać prawicę, ale żeby wspierać i uzupełniać prawą stronę sceny politycznej.

Konferencja w Biłgoraju była pierwszym spotkaniem promującym książkę Mirosława Piotrowskiego „Widziane z Brukseli”. Jest to zbiór 232 felietonów, które ukazały się na łamach tygodnika „Niedziela”. Słuchaczom Radia Maryja i widzom Telewizji Trwam europoseł znany jest z głoszenia felietonów w cyklicznej audycji „Myśląc Ojczyzna”.

Profesor Piotrowski udostępniał tę publikację bezpłatnie. Jej współwydawcą jest Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. – Chciałem, żeby państwo wiedzieli, co się w Unii Europejskiej dzieje i absolutnie nie przyjmowałem i nie liczyłem na żadne gratyfikacje – podkreślał. Zaznaczał, że nawet jeśli książki były sprzedawane, to cały dochód w 100% szedł na Radio Maryja i Telewizję Trwam. – Traktuję to jako swoistą posługę, jako dług wobec państwa, którzy mnie wybrali. Jedną z takich wytycznych jest przekazywanie, co się tak naprawdę w Unii Europejskiej dzieje – dodał.

Po konferencji autor Mirosław Piotrowski podpisywał chętnym zbiór felietonów.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Koło Przyjaciół Radia Maryja przy parafii pw. św. Marii Magdaleny Biłgoraju i Akademię Myśli Chrześcijańskiej. Prowadził je Stanisław Schodziński. Licznie wzięli w nim udział mieszkańcy Ziemi Biłgorajskiej, Koła Przyjaciół Radia Maryja oraz kapłani ks. Witold Batycki, ks. Krzysztof Górniak, ks. Stanisław Budzyński, ks. Krystian Bordzań, ks. Jan Muda, ks. Stanisław Mizak.

 

Comments (0)
Add Comment