Orkiestry zagrały w Potoku Górnym (zdjęcia, filmy)

3 czerwca w Potoku Górnym odbył się Powiatowy Przegląd Orkiestr Dętych. Orkiestry z Tarnogrodu, Obszy, Frampola, Potoka Górnego i Biszczy I zaprezentowały swoje muzyczne talenty.

Już po raz kolejny orkiestry dęte z powiatu biłgorajskiego spotkały się w Potoku Górnym, aby zaprezentować się przed publicznością i spróbować sił we wspólnym muzykowaniu. Organizatorem przeglądu wspólnie z gminą Potok Górny był Zarząd Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Biłgoraju.

Przegląd rozpoczął się przemarszem orkiestr na plac przed amfiteatrem przy Urzędzie Gminy. Następnie wszystkie orkiestry odegrały wspólnie jeden utwór. W dalszej części koncertu orkiestry zaprezentowały na scenie repertuar estradowy.

Uroczystego otwarcia przeglądu dokonał wójt gminy potok Górny Edward Hacia i prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku OSP Mieczysław Skura. – Spotykamy się po raz osiemnasty, by posłuchać, co członkowie amatorskiego ruchu w strażackich orkiestrach dętych mają nam do zaprezentowania. Graliśmy już w Goraju, Frampolu, Woli Dużej, Biszczy, Aleksandrowie, Obszy, Tarnogrodzie. Z tego, co z wójtem doliczyliśmy się, jest to siódmy bądź ósmy raz w Potoku Górnym. Wniosek z tego taki, że potocka ziemia razem z jej gospodarzem wójtem Edwardem Hacią jest tak gościnna i przyjazna dla muzyków, że wszyscy chętnie tu przyjeżdżamy – mówił do zebranych Mieczysław Skura. Prosił o brawa dla występujących muzyków, gdyż, jak mówił, są to umiejętności wypracowane czynem społecznym w ich wolnym czasie.

Na widowni obecny był także członek Zarządu Powiatu Biłgorajskiego Jarosław Lipiec, komendant powiatowy Komendy Policji w Biłgoraju Marek Jamroz, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży pożarnej w Biłgoraju Mirosław Bury, kierownik Posterunku Policji w Potoku Górnym Mariusz Woziwoda, przewodniczący Rady Gminy Julian Grabias.

– Kiedyś graliśmy z orkiestrą z Brzózy Królewskiej. Nie było jeszcze wówczas orkiestry w Potoku. Ówczesny wójt gminy stwierdził, że założyć taki zespół nie jest łatwo. „Zanim się kupi ostatni instrument, to pierwszy zardzewieje” – mówił. Tak się złożyło, że w zakładach chemicznych w Sarzynie rozwiązano orkiestrę, a instrumenty muzyczne przeznaczone zostały do sprzedaży. Ja się zgłosiłem na licytację i wykupiłem wszystkie instrumenty za równowartość półtorej ówczesnej pensji – wspomina Stanisław Stępień, kapelmistrz orkiestry dętej z Potoka Górnego, która istnieje już od 25 lat. – Instrumenty rozdano, każdy wziął to, na czym by chciał grać i tak powstała nasza orkiestra. W styczniu 1994 roku była pierwsza próba, a ksiądz w Lipinach zapowiedział już, że w maju nasza orkiestra wystąpi. My nie mieliśmy żadnego marsza jeszcze wtedy, byliśmy na etapie ćwiczenia gam. Ale naprędce spisałem dwie kościelne pieśni i dwa marsze i zagraliśmy. Na pierwszym występie to ludziom tak ręce się trzęsły, że trzeba było trąby trzymać. Wójt, jak nas usłyszał po raz pierwszy, to ponoć się rozpłakał – wspomina kapelmistrz początki muzykowania orkiestry. Po trzech latach prób orkiestra już zajęła pierwsze miejsce na przeglądzie w Krasnobrodzie. Gra tak od 25 lat. Teraz orkiestra liczy blisko 27 osób, najmłodszy z muzyków ma 12 lat, a najstarszy „dobija” do 70.

Dla każdej orkiestry udział w przeglądzie to powód do popisania się swoimi umiejętnościami przed publicznością i innymi orkiestrami. – Co roku bierzemy udział w przeglądach, więc i w tym roku tradycyjnie orkiestra z Obszy zagra podczas przeglądu. Pogoda nam dopisuje, humory również. Liczymy, że nasz występ spodoba się lokalnej publiczności – przyznaje Michał Giza, kapelmistrz orkiestry dętej z Obszy, który zastąpił wieloletniego dyrygenta Wojciecha Baszkiewicza, a sam wcześniej przez wiele lat był członkiem orkiestry dętej.

Po prezentacji orkiestr rozpoczął się program dla dzieci, podczas którego najmłodsi mogli dobrze się bawić oraz ciekawie spędzić czas.

 

 

 

Comments (0)
Add Comment