Niecodzienny zachód słońca (film czytelnika)

Srebrzysty miecz, rdzawe chmury i wyładowania elektryczne  nad Słońcem – zjawiska te można było oglądać  19 kwietnia. – Nad Polskę dotarły duże ilości saharyjskiego pyłu. Spadał wraz z deszczem na karoserie samochodów. Drobiny pyłu długo unoszą się w atmosferze i mogą być transportowane  tysiące kilometrów zgodnie z kierunkiem wiatrów – wyjaśnia dr Ryszard Molas. Jak mówi, w marcu i w kwietniu na Saharze nasilają się burze piaskowe. I nie ma to nic wspólnego ze zmianami klimatu. Zjawisko to jest obserwowane od dawna. Na wiosnę i w jesieni cyrkulacja atmosferyczna często ma charakter południkowy i dlatego w tym czasie czerwonawy pył znad Sahary dociera do Europy i spada wraz  z deszczem lub śniegiem. We Francji opady czerwonego deszczu lub śniegu wywoływały panikę i uznawane były jako zapowiedź wojny. We Włoszech saharyjski  wiatr sirocco przynosił  nie tylko pył ale i straty w  winnicach.Czerwony śnieg pojawia się nawet na lodowcach w Norwegii. Niebo w czasie zachodu słońca jest żółtawo – rdzawe, ponieważ drobiny pyłu stają się  jądrami kondensacji pary wodnej  w chmurach. Słońce podświetla te  chmury.
– Na filmie widzimy nie tylko rdzawe chmury z saharyjskim pyłem, ale także towarzyszące im wyładowania elektryczne. Chmury typu Cirrocumulus tractus układają się w kształt srebrzystego miecza. W naszym regionie mamy obecnie duże zapylenie atmosfery, spowodowane nie tylko  przez pył saharyjski, ale także i miejscowy,  pochodzący z naszych gleb  lessowych – dodaje.

Comments (0)
Add Comment