Minister Jacek Sasin w Tereszpolu

W sobotnie popołudnie 2 czerwca do Tereszpola przyjechał minister Jacek Sasin. Mówił on o dotychczasowych działaniach rządu oraz planach na przyszłość.
Spotkanie odbyło się w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Tereszpol. Na wstępie głos zabrał poseł Piotr Olszówka, który powitał przybyłych. Następnie do zgromadzonych mówiła poseł Agata Borowiec. Charakterystykę gminy przedstawił wójt gminy Tereszpol Jacek Pawluk.

W swojej wypowiedzi minister Jacek Sasin przypominał, co partii rządzącej udało się zrealizować, mówił także o planach na przyszłość. – Połowa kadencji minęła, ale wiele spraw pozostało do załatwienia w naszym kraju. Spotykamy się z Polakami w wielu miejscowościach w kraju. Chcemy mówić o tym, co mamy do zaproponowania – zaznaczył na wstępie Jacek Sasin. – Chcemy rozmawiać z państwem i słuchać tego, co macie do powiedzenia. Żadna władza nie jest w stanie działać zgodnie z obywatelami, jeśli nie ma rozmowy i wysłuchania argumentów i oczekiwań. Chcemy być pierwszym rządem, który poważnie podchodzi do zobowiązań wyborczych – dodał. Podkreślił, że takie spotkania są niezwykle ważne. Służą m.in. budowaniu programu wyborczego. – Nie wyobrażamy sobie, aby od zobowiązań odstępować. Inne rządy zapominały, co Polakom obiecywały. Chcemy z tą złą tradycją zerwać – podkreślił.

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów mówił m.in. o programie 500 plus, uszczelnieniu wpływów z podatku VAT, reformie sądownictwa i systemu edukacji. – Polacy mają zacząć odczuwać, że władza służy obywatelom i chce skutecznie stawiać się tym, którzy chcą żerować na dorobku tych, którzy uczciwie pracują – stwierdził. Podkreślił, że w ostatnim czasie zatwierdzony został program dający każdemu dziecku uczącemu się 300 zł na początek roku szkolnego. Sygnalizował, że rząd chce stawiać na rozwój średnich i małych przedsiębiorstw, na budowanie polskiego kapitału.

Mówił również o opozycji w Sejmie. – Łatwo nie mamy. Żaden rząd nie był tak zaciekle atakowany i nie spotykał się z tak zaciekłą opozycją. Mimo to idziemy do przodu i mam nadzieję, że wszystko, co obiecaliśmy, wykonamy. Nie chcemy zamykać się tylko w tych sprawach, które zakładaliśmy wcześniej, ale chcemy iść dalej – powiedział.

Podkreślał, że program Dostępność + będzie ważnym programem dla seniorów. Obecnie korzystają oni z darmowych leków. Z publiczności padło pytanie, czy są możliwe emerytury bez podatku dochodowego. – To jest koszt budżetu państwa około 19 mld zł. Czy my jesteśmy w stanie na to sobie w tej chwili pozwolić? Nie jesteśmy w stanie. Nie stać nas na taką skalę rozwiązań – odpowiadał Sasin. Dodał, że rząd chce stopniowo rozwiązywać problem niskich świadczeń emerytalnych. Jego zdaniem, emeryci to grupa społeczna, która nie może czuć się usatysfakcjonowana.

Spora dyskusja dotyczyła dróg. Minister mówił, że już jesienią ruszy duży program infrastrukturalny skierowany do małych gmin i powiatów. Mieszkańcy gminy zauważali potrzebę remontu drogi wojewódzkiej Biłgoraj – Zamość. Jest ona w zarządzie samorządu województwa. W nawiązaniu do tego Jacek Sasin sporą część spotkania poświęcił zbliżającym się wyborom samorządowym. – Jeśli uda nam się odnieść sukces w wyborach do samorządu wojewódzkiego, to sprawy dróg, infrastruktury, które należą do samorządów wojewódzkich, chcemy bardzo aktywnie poprawiać we współpracy z rządem – deklarował. – Dla nas niezwykle ważne są sejmiki wojewódzkie. Uważamy, że aby skutecznie prowadzić politykę państwa, politykę rozwojową, inwestycyjną, żeby móc rzeczywiście powiedzieć, że rządzimy realnie dla ludzi, żebym ja nie musiał jako przedstawiciel rządu przyjeżdżać i rozkładać rąk, i mówić, że od nas to nie zależy, bo to marszałek czy ktoś, żebyśmy mogli skutecznie takie sprawy rozwiązywać, to musimy rządzić w sejmikach – dodał. Mówił, że w ostatnich wyborach samorządowych było bardzo wiele nieważnych głosów w głosowaniu do sejmików. Wrzucano do urn puste kartki. Jego zdaniem, wiele osób nie wie, czym zajmuje się marszałek województwa czy sejmik województwa.

Jacek Sasin mówił, że w większości samorządów wojewódzkich władzę w sejmikach ma PO i PSL. – Oni nie są zainteresowani, żeby współpracować z rządem. Wręcz przeciwnie, są tą opozycją. Tak jak jest PO i PSL opozycją w Sejmie, tak oni, w sejmikach będąc, również są opozycją do rządu i tu współpracy, i wspólnych przedsięwzięć po prostu nie ma albo jest, ale jak na lekarstwo. Te sejmiki to jest coś, co będzie decydować o naszych możliwościach działania w skali kraju – argumentował.

Mieszkańcy zadali ministrowi wiele pytań. Dotyczyły one szpitala powiatowego, sytuacji rolników czy infrastruktury. Interesowały ich również wybory na prezydenta Warszawy. Padło pytanie, czy Patryk Jaki ma szansę wygrać. – Gdyby nam się udało wygrać te wybory w Warszawie, to byłoby coś, co ja bym porównał w polityce do wybuchu bomby atomowej. To byłby dowód na to, że w takich matecznikach Platformy Obywatelskiej, jakim jest Warszawa, my jesteśmy jako Zjednoczona Prawica zdolni do tego, żeby wygrywać. Jeśli możemy wygrać z Platformą w Warszawie, to możemy wygrać wszędzie. I z drugiej strony, jeśli Platforma nie jest w stanie wygrać wyborów w Warszawie, to znaczy, że nie jest w stanie nigdzie tych wyborów wygrywać – mówił Sasin.

Comments (0)
Add Comment