Telc B2

- Reklama -

77. rocznica pacyfikacji Różańca

22 marca 2020 roku w kościele pw. św. Antoniego w Różańcu odbyły się uroczystości upamiętniające 77. rocznicę pacyfikacji wsi. Organizatorami wydarzenia były władze samorządowe gminy Tarnogród, sołtys wsi Różaniec, a także miejscowa szkoła i parafia.

Pacyfikacja i wysiedlenie różanieckiej ludności cywilnej miało miejsce 18 marca 1943 roku. Tego haniebnego czynu dopuściły się jednostki niemieckiego Wehrmachtu, SS oraz żandarmeria. Pacyfikacja wsi była odwetem za pomoc partyzantom oraz zbiegłym z niewoli jeńcom radzieckim. Niemieccy okupanci podpalili całą wieś, włącznie z żywym inwentarzem. W sumie spłonęło 260 gospodarstw, zamordowano 70 osób. Ponadto ofiary niemieckiego terroru z Różańca były wywożone do obozów w Zamościu, Majdanku i Zwierzyńcu. Dodatkowo kilkuset Polaków wywieziono wtedy na roboty przymusowe do Niemiec.

Uroczystości upamiętniające pacyfikację wsi Różaniec rozpoczęły się Mszą św. sprawowaną w intencji wszystkich pomordowanych ofiar. Sołtys miejscowości przedstawił historię tamtych okrutnych czasów.

– Niby tak dawno, a jakby wczoraj. Dlatego musimy głośno wołać i mówić oraz przypominać, kto był katem, a kto ofiarą, aby ktoś inny nie pisał nam nowej historii  mówił Czesław Larwa, sołtys wsi Różaniec.

- Reklama -

Uczestniczący w wydarzeniu Paweł Dec, burmistrz Tarnogrodu, podkreślał, że jest to uroczystość skromna ze względu na zagrożenie epidemiczne w Polsce, ale będąca wyrazem pamięci.

– Miejscowość ta była kilkakrotnie doświadczana podczas II wojny światowej. Kilkakrotnie ją pacyfikowano. Oprócz tego, że zginęło 90 osób, to Niemcy spalili 5 km wioski. To wieś mocno doświadczona – mówił Paweł Dec, burmistrz Tarnogrodu, podkreślając, że w Różańcu było wielu partyzantów, którzy walczyli z wrogiem.

W tym roku ze względu na zagrożenie epidemiczne uroczystości ograniczyły się do złożenia wieńców przy pomniku ofiar niemieckiego terroru podczas II wojny światowej w Różańcu.

J.P.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.