19 milionów długu alimenciarzy

19 207 797,66 zł – tyle dokładnie wynosi dług 581 dłużników alimentacyjnych z naszego powiatu. Alimenty przysługują 688 dzieciom z naszego regionu. Średnio jeden dłużnik ma na swoim koncie 33 tysiące długu.  Najwięcej zaś winien jeden osobnik, który nie zapłacił swoim dzieciom aż ponad 308 tysięcy zł. Te szokujące dane zgromadzone są w Krajowym Rejestrze Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Ze statystyk wynika, że 80 procent Polaków, którzy mają zasądzone alimenty, nie wywiązuje się z ustawowego obowiązku płacenia na dzieci. Ministerstwo Sprawiedliwości wypowiada wojnę takim nieuczciwym rodzicom. W Krajowym Rejestrze Długów znajduje się prawie 312 tys. rodziców, którzy nie chcą płacić na swoje dzieci. Ich łączne zadłużenie wynosi ponad 10 miliardów złotych. Najstarszymi dłużnikami wpisanymi z tytułu długu alimentacyjnego są dwaj panowie z rocznika 1929. 87-letni mieszkaniec małopolskiej gminy Muszyna ma do zapłacenia ponad 13 tys. zł. Jego rówieśnik z Nowego Sącza musi oddać swoim dzieciom prawie 4 tys. zł.

To jednak niepełne dane. Większość tych dłużników została wpisana przez gminy, które za nich wypłacają zasiłek alimentacyjny. Przyznanie zasiłku uzależnione jest od dochodów w rodzinie. Jeżeli rodzic, który wychowuje dziecko, zarabia więcej niż 725 zł na osobę, to traci prawo do zasiłku. Zatem jeśli matka dziecka zarabia więcej, to gmina nie może jego ojca wpisać do Krajowego Rejestru Długów. Musi to zrobić sama matka na podstawie wyroku sądu zasądzającego alimenty. Wpisanie dłużnika do KRD jest bezpłatne. Jedynym warunkiem jest posiadanie wyroku sądu orzekającego o prawie do alimentów. Nierzetelnych rodziców można dopisać za pośrednictwem Serwisu Ochrony Konsumenta, gdzie należy przekazać wszystkie niezbędne dane dłużnika. Wtedy do opiekuna, który nie płaci swoim dzieciom, wysyłana jest wiadomość o zamiarze dopisania go do KRD BIG. Jeśli po 14 dniach od daty wysłania wezwania do zapłaty dłużnik alimentacyjny nie zwrócił pieniędzy, trafia on do bazy dłużników.

Rząd pracuje nad zmianą przepisów Kodeksu Karnego, a konkretnie artykułu mówiącego o uporczywym uchylaniu się od alimentów. Ministerstwo Sprawiedliwości planuje, aby informacja o przedsiębiorcy, który przez sześć miesięcy nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego, znalazła się w dokumentach rejestrowych jego działalności gospodarczej. Resort chce również wprowadzić kary dla rodziców, którzy nie płacą alimentów przynajmniej przez trzy miesiące. Takim osobom będzie grozić grzywna, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności. Minister sprawiedliwości zamierza również wprowadzić dozór elektroniczny takiego dłużnika. Tę propozycję popierają organizacje obrony praw dziecka.

Dozór elektroniczny to bardzo dobre rozwiązanie. Opaska może przyczynić się do zmniejszenia długu alimentacyjnego, ponieważ jest to realna kontrola nad dłużnikiem. To urządzenie rejestruje godziny i miejsce pobytu ukaranego. Dzięki temu jest pewność, że jeśli dana osoba przebywa w konkretnym zakładzie pracy przez osiem godzin, to nie przyszła na kawę, tylko tam pracuje. Skończy się więc okłamywanie komornika.

W porównaniu do dłużników alimentacyjnych długi mieszkańców powiatu biłgorajskiego też są duże. Ogółem zadłużonych jest 2 534 konsumentów, którzy mają w sumie blisko 5 tys. zobowiązań. Ich zadłużenie łącznie wynosi 34 mln zł. Średnie zadłużenie to 13 tys. zł.

Nie lepiej prezentują się firmy z naszego powiatu. W Krajowym Rejestrze Długów jest 243 przedsiębiorców z Biłgorajszczyzny, którzy mają 966 długów. Ogólna kwota zadłużenia to 5,5 mln zł. Średnie zadłużenie firm wynosi 23 tys. zł. 

 

 

 

 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.