- Reklama -

158. rocznica powstania styczniowego

W nocy z 22 na 23 stycznia 1863 r. wybuchło powstanie styczniowe. Objęło ono tereny zaboru rosyjskiego i miało charakter wojny partyzanckiej. Historycy oceniają, że podczas powstania doszło do ponad tysiąca starć i potyczek. Siły polskie liczyły w sumie ok. 200 tys. osób.

23 stycznia, w 158. rocznicę wybuchu powstania styczniowego, w sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju sprawowana była Msza św. w intencji Ojczyzny, powstańców i ojców franciszkanów. Eucharystię celebrowali dziekan ks. kan. Witold Batycki i ks. Łukasz Duda.

W dniu dzisiejszym, szczególnie w tym czasie, wspominamy wydarzenie, które miało miejsce 158 lat temu, kiedy nastąpił zryw narodowy, kiedy Polacy tak bardzo zapragnęli zrzucić kajdany. Przypominamy sobie powstanie styczniowe, ofiarę wielu dla nas, dla Polski, dla naszej Ojczyzny – mówił ks. proboszcz Witold Batycki, witając także parafian i przybyłych gości, wśród których byli: poseł na Sejm RP Beata Strzałka, wiceprzewodniczący Rady Miasta Biłgoraja Tadeusz Ferens, przedstawiciel WiN-u Mieczysław Dzido, przewodniczący Rejonowego Komitetu Obywatelskiego Ziemi Biłgorajskiej Marian Jagusiewicz, przewodniczący Akademii Myśli Chrześcijańskiej Stanisław Schodziński, historyk, pracownik Muzeum Ziemi Biłgorajskiej Tomasz Brytan, członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej Jan Paluch i Tomasz Bordzań, wiceprezes Oddziału PTTK Biłgoraj Andrzej Czacharowski, przewodniczący Zarządu Oddziału NSZZ „Solidarność” Zbigniew Ryba, przedstawiciel Biura Radia Maryja Stanisław Dzido oraz przedstawiciele Koła Przyjaciół Radia Maryja przy parafii pw. św. Marii Magdaleny.

Okolicznościową homilię wygłosił ks. kan. Witold Batycki. Kapłan mówił o powstaniu, bohaterstwie Polaków i naszych powinnościach wobec tych, którzy w imię wolności oddali życie.

Bez wolności życie nic nie znaczy, dlatego my gromadzimy się, aby podziękować za ten zryw, który miał miejsce i tutaj, na tej ziemi, w Puszczy Solskiej, gdzie spowiadano, gdzie błogosławiono, gdzie posyłano, aby Polska była Polską.

Przez wiele lat wspominało się w szkołach, starsi pamiętają, na lekcjach historii, że takie powstania były, ale za dużo nie wolno było o nich mówić, jak i o wielu, wielu innych rzeczach. Nie wolno było mówić, bo z kim walczyli powstańcy? Z naszym sąsiadem ze wschodu, dlatego nie wolno było za dużo mówić – ks. Witold Batycki przypominał bolesną historię Polski. – Bardzo dobrze jest, że dzisiaj pamiętamy o tym, że powstańcy złożyli niejednokrotnie swoje młode życie na ołtarzu wolności – dodał.

- Reklama -

Na wzgórzu, gdzie tętniło życie klasztorne, gdzie pracowali ojcowie zakonni, był znany kapłan ks. Bartłomiej Chwała, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Bardzo mocno w walkę i konspirację zaangażowany był organista z Puszczy Solskiej. Później spotkały ich represje. Ksiądz proboszcz podkreślał, że tu u ojców franciszkanów, gdzie gromadzili się powstańcy bardzo słabo uzbrojeni, tu na tym wzgórzu śpiewano zakazane przez władze carskie pieśni patriotyczne, duchowni wzywali do nawrócenia, wyjaśniali, że ta wolność zewnętrzna musi być wywalczona przez tę wolność w sercu, musi być wolność we wnętrzu. – Kosztem wielu kapłanów to się dokonywało – mówił kaznodzieja, podkreślając zaangażowanie ojców franciszkanów w kształtowanie postaw patriotycznych. – W powstaniu styczniowym życie straciło 30 duchownych, 550 zostało zesłanych na Sybir. O tym nie wolno zapomnieć – przypominał. – Nie możemy o tym zapomnieć i dzisiaj w modlitwie powierzajmy naszą wolność, ten dar, który mamy, która nie jest nam na zawsze dana, powierzajmy tych wszystkich, którzy oddali swoje młode życie i być może tutaj wokół naszego kościoła ich kości spoczywają, a na pewno są na naszym parafialnym cmentarzu. Chwała naszym bohaterom – powiedział na zakończenie.

Po Eucharystii i Nowennie do św. Marii Magdaleny goście i parafianie zgromadzili się przy kamieniu-pomniku, który upamiętnia powstańców i ojców franciszkanów. Tam zostały złożone kwiaty i zapalone znicze, a dusze świętej pamięci powstańców w modlitwie polecano miłosierdziu Bożemu.

Wzgórze i sanktuarium św. Marii Magdaleny związane jest z powstaniem styczniowym. 158 lat temu tutaj zaczęła się historia powstania na Ziemi Biłgorajskiej. Wtedy na tym miejscu znajdował się klasztor, który przyciągał do siebie powstańców, ludzi z okolicy, ale też te oddziały powstańców, które szły z daleka. Zakonnicy z narażeniem własnego życia i świadomi konsekwencji, jakie mogą ich spotkać, dali schronienie powstańcom, pozwolili się tu organizować. Ponieśli wielkie konsekwencje. Ofiara życia, ofiara tych słów, które padły później w stosunku do księży, do wiary katolickiej, trzeba pamiętać o tych konsekwencjach, które dotknęły cały naród, ale też o tych wartościach, które sprawiły, że po pięćdziesięciu kilku latach jednak przyszła wolność, ta wolność, o którą walczono już wtedy. Dzisiaj oddajemy im hołd, czcimy pamięć. Mimo że spotykamy się w mniejszym gronie, myślę, że dalej piszemy historię naszego narodu, a przede wszystkim piszemy historię tę naszą, lokalną, że pamiętamy o bohaterach sprzed lat – mówiła Beata Strzałka, poseł na Sejm RP.

Jestem usatysfakcjonowany, cieszę się bardzo z przebiegu uroczystości. Ci, którzy walczyli o wolność, oddali życie na ołtarzu Ojczyzny, powstańcy i ojcowie franciszkanie zasłużyli na naszą pamięć i modlitwę w ich intencji. Nie możemy zapominać, jak wiele im zawdzięczamy, a musimy też pamiętać, że wywalczona wolność nie jest nam dana raz na zawsze, o czym tak często mówił św. Jan Paweł II. Ciągle musimy o nią zabiegać, teraz, na szczęście, bez rozlewu krwi – podkreśla jeden z organizatorów uroczystości Henryk Grabias, przewodniczący Społecznego Komitetu Upamiętniania Miejsc Pamięci Narodowej przy parafii pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju.

M.S

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.