- Reklama -

Żegnaj, Stanisławie

Mjr Stanisław Mazur to znany w naszym mieście obywatel. Kombatant – żołnierz AK. Autor książek, przemówień, artykułów i wierszy. Społecznik. A nade wszystko dobry człowiek, prawdziwy przyjaciel.

Urodził się 26 kwietnia 1925 r. w Biłgoraju i tu przeżył 92 lata. W październiku 1942 r. wstąpił w szeregi Armii Krajowej. Wprowadził go starszy kolega Ryszard Radej "Waligóra". Przysięgę odebrał kierownik punktu poczty i kontaktów zamiejscowych Inspektoratu Zamojskiego AK – Adam Laszko "Lech".

Młody 17-letni Staś przybrał pseudonim "Wrzos" i został łącznikiem z Komendą Obwodową i innymi jednostkami organizacyjnymi AK w terenie. Dostarczał pocztę do rejonów AK w powiecie biłgorajskim. Rejony miały kryptonimy: Biłgoraj – "Akademia", Józefów – "Freblówka", Tarnogród – "Powszechniak", Krzeszów – "Gimnazjum" i Frampol – "Liceum".

"Wrzos" dostarczał i odbierał meldunki, kursując rowerem jako łącznik między komendą obwodu, a ww. miejscowościami. Dostarczał także leki i meldunki z biłgorajskiego szpitala od dr. Stanisława Pojaska "Adama" i Tadeusza Iwanowskiego "Neya" (płatnika obwodu).

Z czasem dowódca obwodu kpt. "Orsza" przydzielił mu nowe zadania. Jako pracownik elektrowni miejskiej mógł wyłączyć pewien odcinek sieci elektrycznej i szukać "awarii". Umożliwiało mu to wejście do urzędów i mieszkań zajmowanych przez Niemców.

Jesienią 1943 r. brał czynny udział w odbiciu więźniów z biłgorajskiego więzienia. Uwolniono wówczas 72 więźniów, w tym specjalistę prawa międzynarodowego prof. Ludwika Erlicha. Stanisław ostrzegał także zagrożonych mieszkańców Biłgoraja o mających nastąpić aresztowaniach. Uczestniczył w obstawie zasadzek na konfidentów gestapo. Wyroki wykonano na ulicach Biłgoraja. 24 lipca 1944 r. Biłgoraj został wyzwolony. Nastała dwuwładza. Oddział AK i BCh (200 partyzantów) miał swojego delegata Bronisława Mazurka "Przemysława". Natomiast ekspozytura NKWD z Mikołajem Gorynowem rozpoczęła proces aresztowań. Stanisław Mazur "Wrzos" wraz z "Leszkiem" (Adam Laszko) i "Juniorem" (Jerzy Markiewicz) z oddziałem leśnym "Szarego" przybyli do Biłgoraja z Hoszni. 9 sierpnia 1944 r. zostali aresztowani. Stanisławowi udało się zbiec. Po raz drugi został aresztowany 29 listopada 1944 r. i osadzony jako najmłodszy więzień w areszcie biłgorajskim przy ul. Zamojskiej. 28 stycznia 1945 r. lotny oddział AK Konrada Bartoszewskiego "Wira" uwolnił 65 więźniów, w tym Stanisława, co zapobiegało wywiezieniu ich do sowieckich łagrów. "Wrzos" ukrywał się na terenie woj. kieleckiego. Ujawnił się na mocy amnestii w październiku 1945 r. Do 1948 r. odbywał służby wojskową w pułku łączności w Zegrzu. Po demobilizacji wrócił do pracy w elektrowni miejskiej w Biłgoraju. Z czasów pobytu w biłgorajskim więzieniu 15 stycznia 1945 r. pozostał wiersz "Ojczyzna", a oto fragment:

"Ojczyzna moja, to ta ziemia stara

to te dawne czasy, to niezłomna wiara

to te pola, łąki, czynem myśl poczęta

to ta przyszła Polska i jej wolność święta…

Ojczyzna moja to rozległe dale

to Bałtyku morskie, rozhukane fale,

to niebo nad nami i słońce co świeci

to spokój naszych matek i uśmiech naszych dzieci"

W 1951 r. Stanisław Mazur zawarł związek małżeński z Eweliną, która wraz z matką i siostrami uciekła w ostatnich dniach wojny z Białozurki objętej rzezią wołyńską. Był z nią "na dobre i na złe" przez 67 lat. Mają dwoje dzieci Zbigniewa i Małgorzatę oraz dwóch wnuków: Pawła i Piotra. Tworzyli przykładną, dobrą rodzinę. Stanisław po przejściu na emeryturę z biłgorajskiej elektrowni, gdzie był długoletnim pracownikiem (później kierownikiem) wstąpił do Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w początkach lat 50., a potem działał aktywnie w Związku Żołnierzy AK – koło rejonowe Biłgoraj. Od 9 października 2003 r. do 2011 r. major Stanisław Mazur pełnił funkcję prezesa Światowego Związku Żołnierzy AK – koło rejonowe Biłgoraj.

Za swoją działalność został uhonorowany wieloma orderami, krzyżami i medalami. Został wyróżniony jako Zasłużony Obywatel Miasta Biłgoraj.

W pożegnalnej Mszy św. w kościele pw. WNMP uczestniczyły setki mieszkańców naszego grodu. Były liczne poczty sztandarowe i delegacje młodzieży, grup paramilitarnych, kolegów ŚZŻ AK i literatów. Mszę św. koncelebrował zaprzyjaźniony ze Stanisławem wieloletni proboszcz tej parafii ks. kanonik Bogusław Wojtasiuk. Mowę pożegnalną wygłosił obecny proboszcz parafii ks. dziekan Jerzy Kołtun. Wspaniałe wystąpienie miał poseł na sejm RP, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK Okręgu Zamojskiego Sławomir Zawiślak, który przypomniał życiorys majora Stanisława Mazura, podkreślając, że był to wzór do naśladowania za dobroć, życzliwość i szacunek dla naszej Ojczyzny.

Burmistrz Miasta Biłgoraj Janusz Rosłan w swojej wzruszającej mowie pożegnalnej podkreślił niepowtarzalną skromność, ogromną kulturę osobistą i wzorowe maniery, a także emanujące dobro, którym obdzielał przebywających z nim. – W książce "Wspomnienia z tamtych lat", którą podarował mi w 2002 r., akcentował najważniejsze wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna. Pan major Stanisław Mazur uczył nas miłości do Ojczyzny – będzie on dla nas niedoścignionym wzorem do naśladowania – zakończył swoje wystąpienie pan burmistrz, przekazując rodzinie i bliskim wyrazy głębokiego współczucia.

Kolejne wystąpienie miał prezes Biłgorajskiego Towarzystwa Literackiego Marek Szubiak. Przypomniał, że Stanisław był aktywnym, długoletnim członkiem BTL. Był laureatem "Łabędziego pióra" za wydawnictwa książkowe, liczne artykuły i wiersze w rocznikach literackich "Aspekty". W swoim wierszu powiedział:

"Kiedy już dusza wędruje niebieskimi alejami,

my tu zostajemy i w pamięci mamy:

Twój życzliwy uśmiech, długi uścisk dłoni,

żołnierską sylwetkę i Twoje serce wkładane w piękne, polskie słowa".

 

Żegnaj, nasz Kochany Przyjacielu!

Wraz z licznymi uczestnikami tej smutnej uroczystości łączę się tym pożegnaniem.

 

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.